Młodzieżowe Słowo Roku to tytuł przyznawany w ogólnopolskim plebiscycie organizowanym przez Wydawnictwo Naukowe PWN, który od 2016 roku wyłania najpopularniejsze wyrażenia środowiskowe używane przez nastolatków. W dziesiątej, jubileuszowej edycji zwyciężyło określenie „szponcić” lub „szpont”. Jak wygląda cały proces selekcji i co wpływa na kreatywność językowej ekspresji młodego pokolenia, opisujemy w dalszej części artykułu.
Czym jest plebiscyt na Młodzieżowe Słowo Roku?
Inicjatywa zapoczątkowana przez Wydawnictwo Naukowe PWN ma charakter badawczo-kulturowy, a jej głównym celem jest rozpoznanie oraz udokumentowanie aktualnego stanu polszczyzny młodzieżowej. Zwycięzcy nie wybiera się wyłącznie na podstawie częstotliwości użycia w danym kalendarzu – organizatorzy podkreślają, że słowo nie musi być ani nowe, ani należeć do typowego slangu. Znacznie większą wagę przykłada się do kreatywności, żywotności kontekstu oraz zdolności danego wyrażenia do opisywania rzeczywistości z typową dla nastolatków energią i humorem.
Konkurs pełni funkcję pomostu między pokoleniami, pozwalając dorosłym zajrzeć do hermetycznego świata młodzieżowych kodów językowych. Dzięki zaangażowaniu językoznawców i zespołu doradczego z Obserwatorium Języka i Kultury Młodzieży, analizie poddaje się nie tylko same słowa, ale także stojące za nimi zjawiska społeczne. Finałowa gala dziesiątej edycji odbyła się 8 grudnia w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, co podkreśla rangę wydarzenia w krajobrazie polskiej humanistyki.
Jak przebiega wybór zwycięskiego słowa?
Proces nie jest jednorazowym głosowaniem, a wieloetapową procedurą weryfikacyjną, która wymaga połączenia preselekcji eksperckiej z demokratycznym wyborem internautów. Na każdym z poziomów selekcji eliminowane są propozycje, które nie spełniają kryteriów regulaminowych lub mają zbyt niską frekwencję zgłoszeń. Poniżej przedstawiamy szczegółową ścieżkę, jaką przechodzi każde zgłoszenie od momentu nadesłania do ogłoszenia werdyktu.
W pierwszym etapie każdy użytkownik może zgłosić własną propozycję za pośrednictwem formularza udostępnianego przez organizatora. Następnie do akcji wkracza jury, w którego składzie zasiadają wybitni specjaliści z zakresu lingwistyki:
- prof. dr hab. Anna Wileczek – przewodnicząca (Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach),
- prof. dr hab. Marek Łaziński (Uniwersytet Warszawski),
- prof. dr hab. Ewa Kołodziejek (Uniwersytet Szczeciński),
- Bartek Chaciński – zastępca redaktora naczelnego „Polityki”.
Zadaniem tego gremium jest szczegółowa analiza semantyczna i pragmatyczna. Z całej puli zgłoszeń eksperci wyłaniają najczęściej powtarzające się słowa i zestawiają je w finałową listę. W opisywanym roku liczyła ona piętnaście wyrażeń i idiomów, które następnie poddano pod głosowanie internetowe. To właśnie wynik głosowania internautów przesądził o ostatecznym zwycięstwie „szponcić” i przyznaniu drugiego miejsca idiomowi „6 7”. Równolegle jurorzy przyznali własne wyróżnienie dla słowa „OKPA”.
Jurorzy w swoim werdykcie podkreślali, że „szponcić” oddaje niesamowitą żywiołowość, humor i spontaniczność młodzieżowej komunikacji, będąc przykładem kreatywnego wykorzystania zasobów języka polskiego.
Jaka jest rola jury w selekcji?
Praca komisji konkursowej wykracza daleko poza proste zliczanie głosów. Eksperci badają etymologię każdego zgłoszenia oraz to, w jaki sposób dana fraza funkcjonuje w dyskursie publicznym i internetowym. W przypadku „szponcić” kluczową obserwacją było to, że dawna forma z gwar miejskich i żargonu przestępczego, gdzie oznaczała „kombinować” czy „powodować nieporozumienia”, przeszła w rękach młodzieży semantyczną metamorfozę. Dziś określa ona przede wszystkim spontaniczne, energiczne działanie. Jury wspierane jest także przez radę konsultacyjną złożoną z młodych ludzi, co nadaje werdyktowi wymiar praktyczny i chroni przed oderwaniem od ulicznej rzeczywistości językowej.
Skąd bierze się slang młodzieżowy?
Język nastolatków to żywy organizm, którego struktura zmienia się szybciej niż kiedykolwiek w historii. Dynamikę tę napędzają przede wszystkim dwa czynniki: masowa kultura popularna oraz architektura mediów społecznościowych. W przeciwieństwie do poprzednich dekad, pokolenie Alfa nie potrzebuje subkultur zamkniętych w czterech ścianach, aby wytworzyć swój kod – wystarczy do tego ekran smartfona i globalny zasięg TikToka. Slang staje się narzędziem budowania tożsamości, a jego zrozumienie jest wyznacznikiem przynależności do grupy rówieśniczej.
Analizując źródła inspiracji, widać wyraźnie, że wpływ na leksykę mają nie tylko teledyski czy teksty piosenek, ale także pojedyncze, niepozorne fragmenty wywiadów lub viralowe memy. Wyrażenie „6 7” (zapisywane również jako 67 czy six seven) swoją karierę zawdzięcza utworowi „Doot Doot” Skrilla oraz edytowanym klipom sportowym z udziałem koszykarza LaMelo Balla. Z kolei w poprzednich latach o miano słowa roku walczył „brat”, który był bezpośrednim cytatem z tytułu albumu Charlie XCX. Te przykłady dowodzą, że granica między popkulturą a codzienną komunikacją całkowicie się zatarła.
Media społecznościowe umożliwiają natychmiastową dyfuzję nowego zwrotu, który w ciągu kilku godzin może dotrzeć do gigantycznej grupy odbiorców. Nie bez znaczenia pozostaje też aspekt wizualny – wiele ze zgłoszonych słów, jak „skibidi” czy brainrot, to tak zwane „słowa-memy”, które niosą ze sobą absurdalny ładunek wizualny, zrozumiały tylko dla osób zanurzonych w internetowym uniwersum. Ta szybkość rozprzestrzeniania się sprawia, że slang staje się niezwykle plastyczny i krótkotrwały, a plebiscyt jest dla językoznawców cenną metodą na „zamrożenie” ulotnych trendów.
Jak cyfrowe kody kształtują nową ekspresję?
Fenomenem ostatnich lat jest silne wejście do slangu kodów liczbowych i skrótów zapożyczonych z języka angielskiego, które funkcjonują jak gotowe etykiety komunikacyjne. Należą do nich między innymi „FR” (od angielskiego „for real”), służący do podkreślenia prawdziwości wypowiedzi, czy „lowkey”, który pozwala wyrazić subtelną, stonowaną opinię bez nadmiernej egzaltacji. Są to narzędzia o wysokim stopniu funkcjonalności, umożliwiające błyskawiczne sygnalizowanie postawy wobec rozmówcy lub omawianego tematu.
Jak analizować znaczenia zwycięskich i finalowych propozycji?
Przyglądając się zestawieniu finalowej piętnastki w dziesiątej edycji, można dostrzec skomplikowaną siatkę zapożyczeń, neosemantyzmów oraz zwrotów o charakterze czysto fatycznym, które służą jedynie podtrzymaniu kontaktu. Każde z tych słów, pomimo często zabawnego czy nonszalanckiego wydźwięku, niesie ze sobą precyzyjną informację o stanie emocjonalnym użytkownika. Poniżej znajduje się szczegółowa interpretacja kilku najciekawszych propozycji, które w 2025 roku podbiły serca nastolatków.
Zwycięskie „szponcić” charakteryzuje się rzadką w slangu ambiwalencją – może wyrażać zarówno dezaprobatę dla działań nielegalnych lub cwaniackich, jak i podziw dla spontanicznej, odważnej akcji. W rzeczownikowej formie „szpont” opisuje efekt takich działań, czyli swoiste zamieszanie czy nieoczekiwany epizod. Drugie na podium „6 7” to idiom liczbowy o nieustalonym znaczeniu kontekstowym, który jest żartem, ekscytacją lub wyłącznie rytualnym podtrzymaniem interakcji. Z kolei wyróżnione „OKPA” pełni rolę językowej klamry – to zrost międzynarodowego „OK” i polskiego „pa”, sygnalizujący koniec rozmowy, często nacechowany lekkim dystansem lub znużeniem.
Określenia związane z wiralowymi treściami
W finałowej grupie znalazły się też słowa opisujące specyficzny stan umysłu generowany przez konsumpcję mediów społecznościowych. „Brainrot” (dosłownie „gnicie mózgu”) to praktyka generowania i pochłaniania treści o charakterze wyłącznie rozrywkowym i memicznym, które nie mają określonego celu ani znaczenia. Doskonale koresponduje z tym „skibidi” – wyraz pozbawiony definicji, służący wyłącznie ekspresji emocji w kontakcie z czymś dziwnym, atrakcyjnym lub zabawnym. Oba te terminy są produktem specyficznej kultury TikToka, gdzie nadmiar bodźców prowadzi do tworzenia absurdalnych, rytualnych form komunikacji.
Słowa wyrażające uznanie i relacje
Osobną kategorię stanowią wyrażenia służące do budowania hierarchii i oznaczania bliskości w grupie. Międzynarodowy skrót „GOAT” (Greatest of All Time) to synonim mistrza wszech czasów, osoby nie do pobicia w swojej dziedzinie. W podobnym tonie utrzymany jest spolszczony „tuff”, który odszedł od angielskiego znaczenia „twardy” i w slangu młodzieżowym opisuje coś atrakcyjnego i modnego. Z kolei „twin”, zapożyczone od angielskiego „bliźniaka”, określa idealnie dopasowaną osobę o tych samych zainteresowaniach, zastępując archaiczne już nieco „BFF”. Nie można też zapominać o prostym „bro” – to forma adresatywna sygnalizująca zażyłość, nie zawsze oznaczająca najbliższego przyjaciela, ale kogoś z bezpośredniego kręgu.
„Okpa” oznacza domknięcie dialogu nacechowanego dystansem, ironią lub lekkim lekceważeniem – czytamy w wyjaśnieniu jury.
Jak zmieniała się polszczyzna młodzieżowa na przestrzeni dekady?
Plebiscyt, który wystartował w 2016 roku, stanowi dziś bezcenne archiwum ewolucji języka. Porównując pierwszych zwycięzców z finałową piętnastką ostatnich lat, wyraźnie widać przesunięcie akcentu z form ściśle polskich na globalne zapożyczenia oraz odwrót od tradycyjnego slangu subkulturowego na rzecz internacjonalizmów. Nie chodzi tu jednak o degradację języka, ale o jego dostosowanie do realiów, w których nastolatek jest jednocześnie odbiorcą treści z Los Angeles, Londynu i Warszawy.
Organizatorzy z Wydawnictwa Naukowego PWN podkreślają, że celem akcji nigdy nie było piętnowanie anglicyzmów, lecz ukazanie kreatywności młodych ludzi. W poprzednich latach nagradzano takie słowa jak „sigma” czy „czemó”. Wyraźna obecność zapożyczeń takich jak „slay” (świetnie, znakomicie) czy „freaky” (dziwaczny, ekscentryczny), a także polskich wyrazów oceniających jak „klasa” czy „szacun” (będący skróconą formą szacunku), pokazuje dwutorowość rozwoju. Z jednej strony młodzież czerpie z globalnej puli, z drugiej – twórczo przekształca rodzime zasoby leksykalne, nadając im semantyczną świeżość.
Które słowa zwyciężały w ostatnich latach?
Śledzenie ścieżki od pierwszej do dziesiątej edycji pozwala dostrzec cykliczność pewnych trendów. W początkowych fazach dominowały wyrazy ściśle związane z komunikacją internetową i grami, podczas gdy obecnie widać zwrot ku słowom opisującym emocje i postawy wobec rzeczywistości. Aby lepiej zobrazować tę progresję, warto przyjrzeć się zestawieniu laureatów z kilku wybranych sezonów.
| Rok | Zwycięskie słowo | Nagroda Jury |
| 2025 | szponcić / szpont | OKPA |
| 2024 | sigma | czemó |
| 2023 | rel | oddaje |
Jak widać, jurorzy nie boją się nagradzać form stanowiących twórczą igraszkę z zastaną normą językową, a nie tylko suchych kalki z angielskiego. Właśnie ta językowa gra, obecna w słowach „szponcić” czy wyróżnionym „OKPA”, jest tym, co zdaniem ekspertów najpełniej oddaje ducha młodego pokolenia. Zmiana znaczenia wyrazów, które pozornie wyszły z użycia, na nowe, pełne energii definicje, stanowi o sile i nieprzewidywalności tego plebiscytu.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czym jest plebiscyt na Młodzieżowe Słowo Roku?
To ogólnopolski konkurs organizowany przez Wydawnictwo Naukowe PWN, mający na celu rozpoznanie i udokumentowanie współczesnej polszczyzny młodzieżowej. Nie liczy się tylko częstotliwość użycia, lecz też kreatywność i żywotność kontekstu.
Jak wygląda procedura wyboru zwycięzcy?
Proces jest wieloetapowy: najpierw zgłaszają użytkownicy, potem eksperci dokonują preselekcji, a finałowa lista trafia pod głosowanie internautów. Na każdym etapie odrzuca się propozycje niezgodne z regulaminem lub mało popularne.
Jaka jest rola jury w plebiscycie?
Jury z lingwistami analizuje etymologię i funkcjonowanie zgłoszeń w dyskursie, wyłaniając powtarzające się i znaczące formy. Komisja współpracuje też z młodą radą konsultacyjną, by decyzje były osadzone w rzeczywistości użytkowników.
Co wpłynęło na zwycięstwo „szponcić”?
Eksperci podkreślili, że słowo oddaje żywiołowość, humor i spontaniczność młodzieżowej mowy oraz wykazuje ciekawą zmianę znaczenia z dawnych gwar. W użyciu młodzieżowym oznacza głównie energiczne, spontaniczne działanie, a „szpont” opisuje efekt takiego działania.
Skąd bierze się współczesny slang młodzieżowy?
Główne źródła to kultura popularna i media społecznościowe, które umożliwiają szybkie rozpowszechnianie wyrażeń. Viralowe klipy, memy i fragmenty piosenek szybko wprowadzają nowe formy do codziennej komunikacji.
Jaką rolę odgrywają media społecznościowe w tworzeniu neologizmów?
Sieci społecznościowe przyspieszają dyfuzję nowych zwrotów, czyniąc je plastycznymi i krótkotrwałymi. Często powstają tzw. „słowa-memy” niosące wizualny ładunek zrozumiały dla zanurzonych w internecie użytkowników.
Co oznaczają inne wyróżnione formy, jak „6 7” czy „OKPA”?
„6 7” to idiom liczbowy o zmiennym kontekście — może być żartem, wyrazem ekscytacji lub rytuałem interakcji, zaś „OKPA” łączy międzynarodowe „OK” z polskim „pa” i sygnalizuje zamknięcie rozmowy z dystansem. Oba terminy pełnią funkcje komunikacyjne typowe dla młodzieży.
Dlaczego plebiscyt ma znaczenie dla badań nad językiem?
Konkurs stanowi archiwum ewolucji mowy młodzieżowej i pozwala „zamrozić” ulotne trendy leksykalne. Pokazuje też, jak młodzi łączą zapożyczenia globalne z twórczym przekształcaniem rodzimego zasobu językowego.